poniedziałek, 7 listopada 2011

Jakie sztućce do ryby?


W domowym zaciszu rybę możemy jeść jak nam wygodnie. Natomiast jeśli chcemy zaprosić gości na obiad, na który podamy rybę, powinniśmy wiedzieć jakich sztućców użyć.
Jeszcze nie tak dawno, w pewnej kaszubskiej restauracji podali do ryby dwa widelce. Dzisiaj już wiem, że to relikt minionych lat i kucharskie faux pas (czyt. „fo pa” przyp. aut.).
Na przystawki zarówno zimne jak i ciepłe, bez względu jak są podawane (śledzie, wędzony łosoś, rolmopsy, ryba po grecku itp.) konsumuje się przy użyciu zwykłego noża i widelca. Gdy główną rolę w daniu głównym gra ryba, podaje się sztućce do ryb- szeroki widelec i nóż przypominający łopatkę. Nóż bynajmniej nie jest nam potrzebny do krojenia, a do rozsuwania rybiego mięsa oraz nakładania na widelec. Jeśli takowych sztućców nie posiadamy w domu, nóż i widelec powinny wystarczyć, ale każda szanująca się restauracja powinna zadbać o odpowiednie sztućce do ryb. 

Rybę podajemy bez ości, głowy i ogona. Fakt, pstrąga przyrządza się w całości, ale podaje się bez powyższych części. Na wszelki wypadek podajemy dodatkowy talerzyk na ew. ości i inne niejadalne części, które pominęliśmy- niechcący oczywiście.
W restauracjach możemy się spotkać z podawaniem ćwiartki cytryny do ryby. Powinna być pozbawiona pestek i w towarzystwie owego talerzyka na odpadki.
Trochę nie rozumiem kucharzy*, którzy na rybę kładą plasterki cytryny. W jakim celu? Jak mam niby z nich skorzystać? A może to dekoracja?  W każdym razie cytryna nie jest niezbędna, a jeśli już jest to powinna być ćwiartką, bez pestek a najlepiej, żeby była przycięta na wierzchołkach, co pozwala w łatwiejszy sposób ją uchwycić i wycisnąć.
A co z winem? Wino i ryba to najwspanialszy, i pokuszę się nawet o określenie- najzdrowszy duet. A najwspanialsze jest to, że nie musimy podawać jedynie białego wina. Jako miłośniczka wina czerwonego, powiem tylko tyle, że dobór wina zależy od tego jaka to ryba i jak jest przyrządzana. Można przyrządzić rybę z sosem na bazie czerwonego wina- wtedy do posiłku podajemy czerwone wino. Winem zajmę się przy innej okazji, na pewno pojawi się taka notka na Le Poisson.

*nie wiem czy istnieje osobna nazwa na ludzi, którzy gotują w zwykłych knajpach np. nad naszym polskim morzem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz